Dla Rolników

Ubezpieczenie upraw — jak chronić rzepak i zboża przed przymrozkami i gradem

Autor: Angelika Wasilczyk Opublikowano: Zaktualizowano:
Ubezpieczenie upraw — jak chronić rzepak i zboża przed przymrozkami i gradem

Maj — miesiąc, który rolnicy mają w pamięci

W połowie maja rzepak jest w pełni kwitnienia — to moment, kiedy kilka nocnych godzin poniżej zera może przekreślić cały sezon. Rolnicy spod Szydłowa w powiecie pilskim wiedzą o tym doskonale: w poprzednich latach przymrozki w pierwszej dekadzie maja zniszczyły część kwiatostanów i wyraźnie odbiły się na plonie. Podobnie wyglądała sytuacja na polach żyta i pszenicy w powiecie żnińskim, gdzie majowe gradobicia pojawiają się co kilka lat z pełną siłą.

Maj to statystycznie najaktywniejszy miesiąc dla ryzyk wiosennych. Przymrozki mogą trwać do połowy miesiąca, a pierwsze poważne burze gradowe pojawiają się już w drugiej połowie kwietnia. Dla rolnika z Wielkopolski i Kujawsko-Pomorskiego to oznacza jedno — jeśli nie masz aktualnej polisy na uprawy, jesteś wystawiony na ryzyko, które może kosztować dziesiątki tysięcy złotych.

Przymrozki — kiedy polisa zadziała, a kiedy nie?

Nie każda polisa chroni tak samo przed przymrozkami. Zakłady ubezpieczeń z umową MRiRW (PZU, , TUWTUW, Generali Agro, InterRisk, TUZ) oferują ochronę od przymrozków wiosennych, ale zawsze obowiązuje karencja — zazwyczaj 10–14 dni od zawarcia umowy. Jeśli przymrozek wydarzył się wcześniej, odszkodowania nie będzie.

W praktyce oznacza to, że polisę na uprawy trzeba kupić, zanim zagrożenie się materializuje — najlepiej jeszcze w marcu lub na początku kwietnia. Kto czeka do maja, często traci możliwość ochrony przed przymrozkami w tym sezonie, choć może jeszcze zdążyć z ochroną od gradu (karencja bywa krótsza lub zerowa przy niektórych wariantach).

Kolejna kwestia to definicja przymrozku w OWU. Większość polis wymaga, by temperatura powietrza na wysokości 2 metrów wyniosła poniżej -2°C lub mniej. Sam spadek do 0°C przy gruncie często nie jest uznawany za zdarzenie objęte ochroną — warto to sprawdzić przed zakupem.

Grad w maju i czerwcu — zniszczy w 15 minut to, nad czym pracowałeś pół roku

Burze gradowe są pod tym względem bardziej demokratyczne niż przymrozki — polisa od gradobicia z krótką lub zerową karencją może być jeszcze dostępna w maju. To dobra wiadomość dla tych, którzy jeszcze nie ubezpieczyli upraw w tym sezonie.

Grad niszczy przede wszystkim rzepak (popękania, wybicia oraz zgięcia roślin), zboża ozime i jare (wybicie ziarna z kłosów, połamanie źdźbeł) oraz buraki cukrowe (uszkodzenie liści i szyjki korzeniowej na wczesnych etapach wzrostu). Straty potrafią sięgać 60–100% plonu na dotkniętym polu — i pojawiają się nagle, bez czasu na reakcję.

Ubezpieczenie od gradobicia w wariancie z dopłatą ARiMR kosztuje po dopłacie przeciętnie 40–80 zł/ha dla zbóż i 60–120 zł/ha dla rzepaku. Pełna składka przed dopłatą jest dwu- lub trzykrotnie wyższa — dlatego wniosek do ARiMR ma sens zawsze.

Co musi zawierać dobra polisa na uprawy wiosną?

Przy zakupie polisy wiosną warto przejrzeć OWU pod kilkoma kątami: zakres ryzyk — minimalne sensowne dla maja to gradobicie, przymrozek wiosenny (jeśli karencja jeszcze pozwala), huragan. Suszę warto mieć jako dodatkowy moduł — jej skutki zaczniemy oceniać w czerwcu i lipcu.

Suma ubezpieczenia powinna odzwierciedlać realny koszt produkcji plus spodziewany przychód ze sprzedaży. Niedoubezpieczenie plonu o 30% oznacza wypłatę proporcjonalnie niższą, nawet jeśli szkoda jest stuprocentowa.

Franszyza i karencja — najczęstsze przyczyny odmowy wypłaty

Odmowa wypłaty odszkodowania z polisy na uprawy to przykra niespodzianka, ale zdarza się regularnie. Najczęstsze powody: zdarzenie miało miejsce w okresie karencji, szkoda jest poniżej franszyzy integralnej, rolnik nie zgłosił szkody w terminie (większość OWU wymaga 48–72 godziny od stwierdzenia uszkodzeń), dokumentacja jest niewystarczająca.

Rzecz istotna: nie zaczynaj zbioru ani nie podejmuj działań zaradczych przed przyjazdem likwidatora lub co najmniej przed pisemnym uzgodnieniem z zakładem ubezpieczeń. Samowolne zbieranie uszkodzonych plonów może skutkować odmową wypłaty.

Dopłaty ARiMR — czy w maju wciąż możesz złożyć wniosek?

Dopłaty ARiMR do ubezpieczeń upraw mogą pokryć do 65% składki. To oznacza, że polisa, która kosztuje 150 zł/ha, po dopłacie wynosi ok. 52 zł/ha — zdecydowanie inna rozmowa.

W 2026 roku wnioski o dopłatę składa się za pośrednictwem zakładu ubezpieczeń z umową z MRiRW — nie trzeba samemu chodzić do ARiMR. Umowę ubezpieczenia z dopłatą można zawrzeć przez cały rok, ale dopłata obejmuje tylko polisy zawarte przed końcem okresu wegetacyjnego. Majowe zawarcie polisy wciąż daje prawo do dopłaty.

Zakłady uprawnione do udzielania dopłat w 2026 roku: PZU, Concordia, TUWTUW, Generali, InterRisk, TUZ. Porównaj ich oferty — stawki i zakresy OWU różnią się między sobą.

Co robić bezpośrednio po szkodzie gradowej lub po przymrozku?

Procedura po szkodzie jest prosta, ale wymaga dyscypliny i szybkiego działania: zrób zdjęcia i nagrania zaraz po zdarzeniu z datą i lokalizacją GPS, sprawdź dane pogodowe (temperatura minimalna, data i godzina gradu), zgłoś szkodę do ubezpieczyciela w ciągu 48–72 godzin, nie ruszaj pola przed oględzinami rzeczoznawcy lub pisemną zgodą zakładu, udokumentuj fazę wegetacji — szkoda na rzepaku w pełni kwitnienia jest inaczej wyceniana.

Czy jeszcze warto kupić polisę w maju?

Krótka odpowiedź: tak, ale z ograniczeniami. Na grad, huragan i przymrozek czerwcowy możesz się jeszcze ubezpieczyć — pod warunkiem, że karencja do danego ryzyka to mniej niż kilka dni. Dla rzepaku w fazie łuszczynowania i zbóż w kłoszeniu najpilniejsze ryzyko na najbliższe tygodnie to gradobicie i huragan — i tu możliwość ubezpieczenia zazwyczaj jest. Warto zadzwonić do agenta, żeby potwierdzić aktualny stan karencji dla swojej lokalizacji.

Artykuł ma charakter informacyjny — zakres i warunki ochrony różnią się w zależności od ubezpieczyciela i OWU. Masz wątpliwości lub chcesz dobrać polisę do swojej sytuacji? Skontaktuj się z nami — bezpłatnie porównamy oferty i pomożemy wybrać najlepszą ochronę.

O autorze

Angelika Wasilczyk

St. specjalista ds. ubezpieczeń

Z rynkiem ubezpieczeń związana od ponad 10 lat. Pomaga klientom indywidualnym i firmom dobrać ochronę dopasowaną do ich potrzeb, jasno wyjaśnia dostępne rozwiązania i wspiera na każdym etapie współpracy — nie tylko przy wyborze polisy, ale także w ramach obsługi posprzedażowej.